|
W dniach 24-26 czerwca 2011 niedaleko Rosnowa w województwie zachodniopomorskim odbyła się gra terenowa „GOLIAT 2011” organizowana przez Jednostkę Strzelecką 1373 z Koszalina. Umożliwiły lepsze poznanie i integrację Jednostek Strzeleckich Pomorskiego Okręgu Strzeleckiego a w szczególności Pomorza zachodniego i środkowego.

Ćwiczenie odbywało się w fikcyjnej Republice Rosnowii powstałej w 2008 r na terenie Pomorza środkowego. Na początku 2011 r doszło w niej do kryzysu politycznego i wojny domowej. Aby zapobiec eskalacji konfliktu zawiązała się tzw. „Koalicja Południowa”, której siły na przełomie maja i czerwca zajęły Rosnowie i prowadzą w niej misję pokojową zmierzającą do ustabilizowania sytuacji w regionie.
W rolę sił stabilizacyjnych „Koalicji Południowej” wcieliły się Jednostki Strzeleckie 1373 z Koszalina, 4039 z Człuchowa i członkowie Special Forces Airsoft Team ze Szczecina. Ich miejscem stacjonowania a zarazem centralnym miejscem manewrów stał się teren byłych magazynów wojskowych, który przez dwa dni pełnił rolę bazy sił koalicji.
Przeciwnikiem dla sił stabilizacyjnych stała się tzw. Republika Zachodnia, której batalion piechoty morskiej zdesantował się na wybrzeżu morza bałtyckiego, północnej granicy Rosnowii. Podczas gdy trwają walki na wybrzeżu 30 km na południe, w okolicy miejscowości Rosnowa działa już grupa dywersyjno – rozpoznawcza Republiki Zachodniej której rolę pełniła reprezentacja Jednostki Strzeleckiej 4031 ze Szczecina. Tak w piątek 24 czerwca 2011 rozpoczynają się manewry „Goliat 2011”. W piątkowy wieczór na teren bazy przybywają pierwsi strzelcy z JS1373 Koszalin a reprezantacja JS 4039 z Człuchowa jest już w okolicy. W Rosnowie jest już też JS 4031 ze Szczecina, która o 2.00 w nocy zostaje wprowadzona w sytuacje taktyczną, otrzymuje pierwsze mapy. zadanie przygotowawcze. Noc i sobotni poranek nie rozpieszczają, pogoda w kratkę, na zmianę słońce i ulewny deszcz nie dają szansy na ostatni wypoczynek przed działaniami. O godz. 7.00 rano w sobotę 25 czerwca kolejne spotkanie z grupą dywersyjną ze szczecina. Komplet map i pełny rozkaz bojowy. Wykonać przenikanie za linie przeciwnika, zorganizować bazę stałą, nawiązać łączność z dowództwem i przystąpić do działań rozpoznawczych w nakazanym rejonie. W Tym samym czasie do bazy sił stabilizacyjnych docierają kolejne siły tym razem JS z Człuchowa. O godz. 12.00 odbywa się apel oficjalnie rozpoczynający manewry.



Teren bazy otacza podwójny płot z drutem kolczastym rozdzielony pasem zieleni. Na jedynej bramie wjazdowej zostaje zorganizowany posterunek kontrolny z umocnionym stanowiskiem karabinu maszynowego. W jednym z budynków oprócz pomieszczeń socjalnych, magazynu broni i biurka służby dyżurnej zostaje zorganizowane stanowisko dowodzenia ze sprzętem łączności stołem odpraw oraz mapami i zdjęciami satelitarnymi okolicznego terenu. Wartownicy pełnią służbę na bramie, patrolują obwód bazy a kable telefonów polowych łączą posterunki, stanowisko dowodzenia i biurko służby dyżurnej.






O zaplanowanej godz. 12.30 kierownictwo ćwiczenia nawiązuje kontakt radiowy z grupą dywersyjną, odbiera meldunek i przekazuje przybliżony rejon stacjonowania sił koalicji południowej. O godz. 14.00 po krótkiej odprawie, zapoznaniu z terenem, opracowaniu rozkazu bojowego i omówieniem sprzętu łączności wzmocniona JS 4039 Człuchów jako pierwsza wyrusza na patrol poza teren bazy. Siły stabilizacyjne zostają podzielone na trzy zmiany. Grupę odpoczywającą, pełniąca służbę wartowniczą oraz prowadzącą patrole i inne zadania poza terenem bazy. Zmiany następują co 3 godziny.



Pierwszy patrol przebiega spokojnie, po powrocie do bazy następuje omówienie zadania i porównanie procedur. O godz. 18.00 na patrol wyrusza wzmocniona reprezentacja SFAT Szczecin, ochronę bazy przejmują strzelcy z Człuchowa a JS Koszalin czeka w gotowości jako QRF ( siły szybkiego reagowania ). O godz. 19.00 następuje pierwszy kontakt ogniowy z przeciwnikiem. Do bazy droga radiową spływają meldunki o ataku grupy dywersyjnej na patrol. Do samochodu terenowego ładuje się zespół szybkiego reagowania, który przeszukuje teren gdzie nastąpiła potyczka. Jak się okazało porwany został jeden ze strzelców sił stabilizacyjnych. Jak się później okazało niespodziewanego ataku na patrol dokonała zaskoczona grupa rozpoznawcza z JS 4031 Szczecin prowadzącą rozpoznanie bazy sił stabilizacyjnych.

Dwie godziny później o godz. 21.00 dwa kilometry dalej w jednym z opuszczonych budynków doszło do spotkania grupy dywersyjnej z partyzantami ruchu oporu walczącymi przeciwko Koalicji Południowej. Grupa dywersyjna otrzymała granaty dymne i hukowe oraz informacje o planowanym na 23.00 transporcie dokumentów z bazy sił stabilizacyjnych. Grupa dywersyjna otrzymała zadanie przeprowadzenia zasadzki na wskazany pojazd i przechwycenia dokumentów.





Tymczasem w bazie doszło do kolejnej zmiany grup. Po powrocie z patrolu ochronę placówki przejął SFAT, JS Człuchów otrzymała czas wolny pełniąc jednocześnie rolę QRF a JS Koszalin przeprowadziła patrol wokół bazy. Zgodnie z planem o godz. 21.00 z bazy wyjechał samochód osobowy z dwu osobową załogą i teczką dokumentów. Około 500 m od bazy kierowca zwolnił widząc postać na poboczu drogi. Po zatrzymaniu i wyjściu z pojazdu okazało się, że był to zaginiony od czterech godzin strzelec porwany w czasie patrolu. Sytuacja była podejrzana jednak na reakcję zabrakło już czasu. Niedaleko samochodu wybuchł pierwszy granat. Strzały z pistoletów hukowych, race i świece dymne. Wymiana ognia trwała krótko. Kilka sekund później kilkunastu osobowa grupa szturmowa podbiegła do pojazdu, zabezpieczenie terenu, rozbrojenie rannego kierowcy i pasażera. Wreszcie przeszukanie pojazdu i znalezienie teczki z dokumentami. Wszystko w niecałe 3 minuty. W tym samym czasie zaalarmowana odgłosami zasadzki załoga bazy organizowała zespół sił szybkiego reagowania. Chwile później dwa pojazdy ze strzelcami z Człuchowa dotarły na miejsce zasadzki. Zabezpieczenie terenu, odnalezienie i opatrywanie rannych ewakuacja medyczna do bazy. Dalsze wydarzenia potoczyły się błyskawicznie, o 23.30 kiedy grupa dywersyjna składała meldunek z przeprowadzonej zasadzki, w bazie trwała już odprawa grup szturmowych. Służbom nasłuchu radiowego ( RADINT ) udało się przechwycić wiadomość o planowanym na 24.30 spotkaniu ruchu oporu z grupą dywersyjną Republiki Zachodniej. Na miejsce w trybie alarmowym przetransportowano grupę szturmową, która miała zorganizować zasadzkę na miejscu spotkania. Desant pół kilometra dalej, skryte rozmieszczenie grup i oczekiwanie. Pojazd ruchu partyzantów pojawił się o czasie, 10 min później z ciemności wyłoniły się kolejne postaci. Spotkanie nie trwało długo, jak tylko pojazd partyzantów zaczął się oddalać wybuchła pierwsza petarda. Następnie race i strzały z pistoletów hukowych, grupa kontaktowa dywersantów rozpoczęła wycofywanie jednak na ich tyłach już czkała pozostała cześć grup y przechwytującej sił stabilizacyjnych. W wyniku operacji został zatrzymany jeden członek grupy dywersyjnej.





 W ciągu kolejnej godziny wszystkie siły stabilizacyjne powróciły do bazy aby wzmocnić jej ochronę. Całodniowe działania i brak snu dawały powoli o osobie znać. Kilka grup udało się na odpoczynek a ochronę ponownie przejęła grupa z Człuchowa. O godz.4.45 nastąpił szturm. Na podstawie przechwyconych dokumentów które zawierały zdjęcia satelitarne okolicy i szczegółowe plany bazy grupa szturmowa wykryła przejścia w ogrodzeniu i dostała się na teren obozu. Od pierwszych strzałów do wejścia do budynku minęła tylko chwila co spotęgowało efekt zaskoczenia. Grupy dywersyjne wdarły się do na stanowiska dowodzenia i do pomieszczeń socjalnych. Całość przy akompaniamencie granatów hukowych, rac i świec dymnych. O godz. 5.00 udanym szturmem grup dywersyjnych zakończyła się część praktyczna manewrów po której siły dywersyjne przegrupowały się na teren bazy. O godz. 6.30 odbył się oficjalny apel i podsumowanie ćwiczenia. Manewry umożliwiły realizację zarówno typowych działań dywersyjnych i rozpoznawczych jak i zadań wykonywanych w czasie zagranicznych misji stabilizacyjnych i pokojowych. Umożliwiły porównanie taktyki i stałych procedur operacyjnych w jednostkach strzeleckich. Były okazją do sprawdzenia sprzętu, oporządzenia i środków łączności. A przede wszystkim okazją do lepszego poznania i integracji Jednostek Strzeleckich Pomorskiego Okręgu Strzeleckiego a w szczególności Pomorza zachodniego i środkowego.






W manewrach wzięło udział 36 osób w tym: - JS 4031 Szczecin – 13 osób - JS 1373 Koszalin – 11 osób - JS 4039 Człuchów – 7 osób - SFAT Szczecin – 2 osoby - pozostali – 3 osoby |