|
Ponad 200 biegaczy stanęło na starcie pierwszej Nocnej Ściemy w Koszalinie. Osiągnęli o godzinę lepsze czasy niż zwykle, bo w trakcie biegu mogli przestawić zegarki. Czterech maratończyków amatorów pobiegło "szybciej", niż wynosi rekord świata (2 godz. 3 min 38 s)! Wystartowali o godz. 2 w nocy (dokładnie 19 sekund po 2), a finiszowali przed czwartą.
Czterech maratończyków amatorów pobiegło "szybciej", niż wynosi rekord świata (2 godz. 3 min 38 s)! Wystartowali o godz. 2 w nocy (dokładnie 19 sekund po 2), a finiszowali przed czwartą.
Wygrał Marek Dzięgielewski (49 lat) z Klubu Biegacza im. Piotra Sękowskiego w Płońsku (rzeczywisty czas: 2 godz. 49 min 14 s). Wśród kobiet triumfowała 28-letnia Agnieszka Matyka (ZNP Sławno), z czasem 3 godz. 35 min 34 s, ale na mecie była o godzinę "wcześniej".
- Zakładałam trzy trzydzieści. Ale trasa była trudna i przygotowywałam się trochę "na wariata", bo tylko trzy tygodnie - komentowała zwyciężczyni. - Pomysł na Nocną Ściemę świetny! Nie mogło mnie zabraknąć. To był mój drugi maraton w tym roku, drugi w życiu.
Oryginalny bieg, w nocy, kiedy następuje zmiana czasu z letniego na zimowy, wymyślił koszalinianin Michał Bieliński. Pomogli sponsorzy, miasto, TKKF Koszalin. Z biegaczami symbolicznie wystartował marszałek województwa Andrzej Jakubowski, a później wręczał puchary i nagrody. Trasę maratonu (42 km 195 m) pokonało prawie stu zawodników, w tym dziewięć kobiet. Byli też "półŚciemniacze", czyli ponad setka uczestników półmaratonu (21 km 97 metrów). Wygrał Ukrainiec Bogdan Semenovych (Finisz Kalisz, 25 lat, czas: 1 godz. 8 min 30 s). Najszybsza wśród kobiet - Karolina Suchodolska (TKKF Kolejarz Bydgoszcz, 28 lat, czas: 1:41:24). Start i metę zaplanowano na stadionie Bałtyku Koszalin. Trasa - kilka pętli po ulicach miasta. - Zwycięzca półmaratonu finiszował kilka minut po drugiej, jego wyniku nie pobije nikt na świecie. Chyba że za rok - śmieje się Bieliński. - O taką zabawę chodziło. Na jednej z ulic załatwiliśmy wyłączenie latarni, żeby to była prawdziwa Nocna Ściema. Pogoda? Niezła, dość ciepło, bez deszczu. Trochę przeszkadzała mgła, ale - jak żartowali później biegacze - dobrze, że nie było widać ciężkich podbiegów, bo by się zniechęcili. Wszyscy uczestnicy nocnego biegu otrzymali medale. Dla najszybszych były też nagrody finansowe (po 760 zł dla zwycięzcy i zwyciężczyni maratonu). Zebrano też ponad 4 tys. zł dla Stowarzyszenia Terapeutów, które wspiera dzieci z autyzmem. Anonimowy sponsor płacił złotówkę za każdy tej nocy przebiegnięty kilometr.
Jednostka Strzelecka 1373 Koszalin zaproszona przez organizatora Michała Bielińskiego do współpracy przy maratonie dostałą zadanie rozstawienia trasy oraz czuwania nad niezakłuconym przebiegiem całej imprezy. Strzelec ZS Łukasz Żmiejko startował w półmaratonie i oczywiście dobiegł do mety.
zdjęcia: Agnieszka Grzebielucha

oraz Adam Kaźmierski
|